Szukasz pracy marzeń? Zobacz jak łatwo ją znaleźć
18339707 1717600538269788 211825245 o

Szukasz pracy marzeń? Zobacz jak łatwo ją znaleźć

Pamiętam ten jeden jedyny dzień, w którym moje życie nabrało jeszcze więcej kolorów i sensu. Był to 13 czerwca 2016 roku. Moment, w którym opuściłem granice Polski i rozpocząłem swoją animacyjną przygodę w Grecji, na Korfu.

Pamiętam kiedy wysiadłem z samolotu i pierwsze moje słowa to "Ale tu gorąco!", "Ale tu pięknie". Palmy, morze, słońce, plaża! Coś pięknego! Wtedy poczułem, że żyje. Gdy dotarłem do hotelu, zostałem zakwaterowany, przyszedł czas na zapoznanie się z teamem animacyjnym jak i z pracownikami hotelu :) W teamie pracowałem z szefem animacji który pochodził z Tunezji oraz z animatorką z Czech. Była nas trójka. Opracowaliśmy cały plan działania i na drugi dzień wjechaliśmy z mega pompą!

Każdy nasz dzień zaczynał się od powitalnego "Club Dance'a". Zbieraliśmy jak najwięcej turystów do jednego z hotelowych basenów i wszyscy witaliśmy dzień tańcząc do wakacyjnych piosenek takich jak: "La colita" "La bomba" "Danza Kuduro-Don Omar" itp. Na pewno je znacie :) Następnie przechodziliśmy do aktywności wodnych: aqua aerobic, fitness, zumba, water polo, gry i zabawy dla najmłodszych. Blok popołudniowy wyglądał zazwyczaj podobnie. Dochodziły do tego jeszcze aktywności sportowe, piłka nożna, siatkówka, tenis oraz innego rodzaju zawody i konkurencje. Blok wieczorny to było coś, czego się codziennie nie mogłem doczekać. Najpierw w okolicach godziny 20, dyskoteka dla dzieci – MINI DISCO, a później... SHOW TIME dla dorosłych. Ja jak to prowadziłem już któryś raz z kolei to zawsze płakałem ze śmiechu, wiec wyobraź sobie co się działo na publiczności.

Nie myśl, że pracowaliśmy 7 dni w tygodniu. Oczywiście, mieliśmy jeden dzień wolny i była to zawsze – niedziela. Dni wolne jak i dni pracujące wspominam tak samo.

Wspólne wyjścia na imprezy, zwiedzanie wyspy, plażowanie, wycieczki i poznawanie kolejnych, nowych osób, z których każda coś do mojego życia wniosła. Magia! Warto też wspomnieć, że możliwość podszkolenia języka angielskiego była ogromna! Codziennie rozmawiało się z turystami i znajomymi z różnych krańców świata.

Uwaga!!! Nie myśl, że aby jechać na sezon musisz znać perfect angielski. Wystarczy jak jesteś komunikatywny, a resztę nauczysz się tam!

Cieszę się ogromnie z możliwości takiej pracy i podróżowania. Już mam zaplanowany kolejny sezon, a to czego doświadczyłem na poprzednim, można jedynie wyrazić słowem: WIELE!

RÓB TO CO KOCHASZ, A NIE PRZEPRACUJESZ ŻADNEGO DNIA!

Wpisz komentarz

Pole "Imię" musi być uzupełnione

Podaj prawidłowy adres e-mail

Loading...

Twój komentarz oczekuje na moderacje. O zmianach zostaniesz powiadomiony mailowo.

Komentarze (0)

{{comment.name}} •

polityka cookies

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

zobacz politykę prywatności